Wkońcu piątek!wy też sie tak tym jaracie?bo ja tak,naj trudnieszy tydzień w tym roku.nawet niewiem czemu.Ale poprostu był,wczoraj byłam z morganem i wiktoriuszem na dworze,najpierw u morganiusza bo musiała posprzątać królika klatke a my musiałyśmy go pilnować mówiąć 'my' mam namyśli wiktoriusza i mnie.Potem poszyliśmy na dwór,a jak wróciłyśmy to morganiusz dał nam 'garlic bread' niewiem jak to się nazywa po polsku,ale było pyszne.Potem porobiłam zdj kotów i królika,słodkie,jeden z jej kotów niema oka ,biedaczek ale i tak jest słodki.Ja lece do tesco.
Do napisania ;>
Słodziakii ;>
Hehe maski na hallowen





